Zaznacz stronę

Wpisujesz w Google: „cennik produkcji wideo”.

Otwierasz pierwsze pięć stron i wszędzie widzisz to samo zdanie: „To zależy”.

Nic tak nie irytuje przedsiębiorcy, jak brak konkretów. Chcesz zaplanować budżet marketingowy, a zamiast tego dostajesz skomplikowane tabele i wyceny za „dzień zdjęciowy operatora i asystenta”.

Dlaczego wycena wideo jest tak tajemnicza i za co tak naprawdę płacisz?

Sprzęt to tylko wierzchołek góry lodowej

Wielu klientom wydaje się, że płacą za fakt posiadania drogiej kamery kinowej. To mit.

Gdy zatrudniasz profesjonalistę, nie płacisz za to, że umie wcisnąć czerwony przycisk REC. Płacisz za to, co dzieje się przed nagraniem i długo po nim. W standardowej produkcji wideo wycena obejmuje:

  • Strategię: Wymyślenie tego, co film ma w ogóle sprzedawać.
  • Pre-produkcję: Napisanie scenariusza i logistykę planu.
  • Realizację: Przeważnie 1-2 dni zdjęciowe z odpowiednim oświetleniem i dźwiękiem (zły dźwięk zabija 90% filmów w internecie).
  • Postprodukcję: Montaż, korekcję barwną (kolorowanie) i dodanie napisów, by wideo działało w social mediach bez dźwięku.

Jeśli ktoś wycenia Ci stworzenie profesjonalnego filmu wizerunkowego na 500 zł – uciekaj. Otrzymasz ładny obrazek, z którego nie będzie żadnego klienta.

Model subskrypcyjny. Jak zoptymalizować koszty?

Kupowanie pojedynczych filmów jest najdroższą możliwą drogą. To jak kupowanie biletów jednorazowych zamiast miesięcznego karnetu.

Dlatego w nowoczesnym wideo marketingu B2B odchodzi się od wyceniania „jednego filmu”. Przechodzimy na modele stałej obsługi (Content Factory).

W tym systemie płacisz jedną, stałą kwotę miesięczną. W zamian ja wchodzę do Twojej firmy na 1 intensywny dzień zdjęciowy, a Ty otrzymujesz paczkę 20 gotowych, zoptymalizowanych filmów (rolek) na cały miesiąc.

Oszczędzasz budżet, a Twój marketing działa na autopilocie.

Zainwestuj w wideo, które na siebie zarabia

Nie sztuką jest wydać 10 tysięcy złotych na film. Sztuką jest stworzyć wideo, które przyniesie Ci 100 tysięcy złotych zysku z nowych kontraktów.

Przestańmy zgadywać. Policzmy to na konkretach z Twojej branży. Zobaczmy, jaki model współpracy będzie dla Ciebie najtańszy i najskuteczniejszy.